gadżety dla taty

Zaczynając tego bloga moją koncepcją było pokazanie, że aktywny styl życia tj. sport w życiu codziennym, buduje relacje w rodzinie. Nadal jestem tego zdania. Dzięki temu, że w naszym życiu jest aktywność fizyczna, to relacje w rodzinie się poprawiają. Mamy możliwość spędzenia wspólnego czasu itd. Po moim ostatnim wywiadzie z Michałem Alickim @tataszef, moje podejście uległo lekkiemu update’owi. Z naszej rozmowy w pamięci pozostała mi jedna ważna myśl: aktywny ojciec to zaangażowany ojciec! Zaangażowany jednakowo w stosunku do dzieci, żony lub partnerki, ale także w stosunku do samego siebie – w swój rozwój, swoje samopoczucie itd. Stąd pomysł na wpis, odbiegający od innych nawiązujących do sprawności fizycznej i kondycji w życiu ojca, czyli gadżetach dla taty, których używam wraz z żoną w życiu codziennym. Lecimy z tematem!

Nie byłem i nie jestem gadżeciarzem. Oczywiście, używam urządzeń lub rzeczy, które pomagają mi w życiu (np. smartwatch), ale nie jest to coś, bez czego nie potrafię funkcjonować.

Gdy urodził się mój pierwszy syn Igor (styczeń 2018) nie byłem skory do wydawania pieniędzy na gadżety, które miały pomóc w ogarnięciu nowej rzeczywistości. Wychodziłem z założenia, że wciskają nam kit, żeby tylko sprzedać nosidła, bujaki itd.

Przyznaje się, byłem w błędzie.

Gadżety te nie są niezbędne, ale ułatwiają życie. Przy drugim synu miałem o wiele mniej wątpliwości co do zakupu np. bujaka, na który nalegała moja żona.

Na rynku można teraz znaleźć wiele gadżetów, które są pomocne przy opiece nad dzieckiem. Można się bez nich spokojnie obejść, ale z drugiej strony czemu z nich nie skorzystać. Przecież mogą ułatwiać nam organizacje czasu w domu lub poza nim, czy nawet ułatwiać wykonywanie prostych czynności w domu.

Dla rodzica, każda pomoc jest warta zainteresowania 😊.

Poniżej gadżety dla taty, czyli lista rzeczy, z których korzystamy.

Większość z tych gadżetów pozwala nam przede wszystkim przetrwać poza domem, kiedy chcemy spędzić więcej czasu na świeżym powietrzu lub wyjechać na wakacje. Może w części skorzystasz z moich rekomendacji albo w komentarzach dorzucisz coś od siebie. Chętnie poznam Twoje propozycje. Kolejność jest przypadkowa.

gadżety dla ojca

1. Chusta – Zanim pojawił się nasz pierwszy syn wiedzieliśmy z żoną, że będziemy chcieli go chustować. Sama chusta jest rekomendowana przez specjalistów pod względem możliwości ułożenia dziecka i jego bioderek – dzięki niej nie leżą nienaturalnie. Tutaj poczytasz więcej na temat plusów. Zakup chusty to dość spory wydatek, bo sama chusta to koszt min. około 200 zł plus kurs wiązania drugie tyle, ale że większość innych rzeczy dostaliśmy po innych dzieciach z naszej rodziny, mogliśmy sobie na to pozwolić. W tym sklepie znajdziesz coś dla siebie. -> CHUSTA.
Chusta jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które są aktywne i mają dużo rzeczy do zrobienia w ciągu dnia (albo więcej niż jednego malucha 😊), a ich dziecko jest nieodkładane (chyba większość dzieci taki etap przechodzi, np. przez ząbkowanie). Jak wcześniej

wspomniałem jest to spora inwestycja i wymaga zaangażowania, bo wiązania chusty trzeba się nauczyć. Jeśli jednak planujesz więcej niż jedno dziecko, bardzo polecam. U nas sprawdziła się zarówno trzy lata temu jak i teraz. Chociaż przyznam, że przy drugim synu używamy jej rzadziej. Mała uwaga: teraz wybralibyśmy chustę z kołem, a nie podstawową.

Ps. Nas wiązania uczyła Pani, która przyjechała do nas do domu z lalką – pamiętaj, że ważne jest poprawne wiązanie chusty. Znajdziesz wiele filmów na YouTube ( przykład wiązania poniżej), ale nikt nie zwróci uwagi czy wykonujesz to dobrze technicznie.


Przykład wiązania chusty.
gadżety dla ojca

2. Nosidło (my mamy Thule) – Odnosząc się do tego, że teraz wybralibyśmy chustę z kołem – w pewnym momencie wiązanie stało się uciążliwe, dziecko się rusza, jest ciężkie, a my się wszędzie śpieszymy. Po drugie jadąc do sklepu wiązanie chusty „pod supermarketem” jest szczerze powiedziawszy średnie. Dlatego u nas kolejnym etapem – czyli jak syn zaczął siadać – było kupienie nosidła. Z nosidła korzystaliśmy przede wszystkim w mieście, czasem także na spacerach, jeśli nasze dziecko nie miało ochoty siedzieć w wózku, a także w ogrodzie. Jest to super sposób na odciążenie kręgosłupa, jeśli zmagacie się z bólami. Jeśli chodzi o wybór nosidła zwróć uwagę jak ułożone będzie w nim dziecko, aby mu nie zaszkodzić. W Thule jest to bardzo przemyślane i jest ona zaprojektowana z myślą o dobru dziecka.

3. Plecak turystyczny – jak widzicie dalej ciągnę temat tzw. „noszenia dziecka”😊.
Faktem jest, że dziecko rośnie i dopóki samo jeszcze nie pokona długiej trasy takie gadżety są rewelacyjne. Z plecaka turystycznego korzystaliśmy w górach. Będąc na tygodniowym wyjeździe z 2,5-letnim dzieckiem uratował nam życie. Wymaga on sporej kondycji fizycznej, bo noszenie około 15 kg dziecka po górach do łatwych nie należy – ostry trening nóg gwarantowany.

Dzięki temu mieliśmy możliwość skorzystania z uroków Tatr. O tym, w które miejsca w górach można się wybrać z małym dzieckiem przeczytasz w moim artykule.

baby bjorn

4. Bujak (my mamy BabyBjorn) – Jest to nasz nowy nabytek. Chociaż już przy pierwszym dziecku dużo o nim słyszeliśmy, po prostu żal nam było kasy. Teraz uważam, że to jeden z naszych lepszych zakupów. Teraz kiedy mamy dwójkę dzieci, często ratuje nam on życie. Szczególnie żonie, która spędzała z nimi większość dnia ( kwarantanna narodowa itd. ). Hubert ( młodszy syn, wiek 4 m-ce w dniu wrzucenia wpisu) korzystając z leżaczka może podglądać starszego brata podczas zabawy czy mamę w kuchni. Bujanie poprzez ruch ciała sprawia, że dziecko potrafi w nim zasnąć. Uprzedzam, sporo kosztuje, ale jeśli planujecie więcej dzieci, to świetna inwestycja. Dodatkowo jest łatwy do transportu, także bez problemu można go zabierać poza dom.

5. Przenośna kołyska – składana, sprytna, lekka przenośna kołyska. Jest dobrym wyjściem na początku ( do 6 m-ca życia dziecka). Zabierzesz ją w odwiedziny np. do dziadków. Dzięki temu dziecko ma gdzie spać, jest bezpieczne, a Ty masz komfort w głowie. My mamy kołyskę z Kinderkraft.

kołyska kinderkraft

6. Wózek na dużych kołach – jeśli jesteście rodzicami aktywnymi warto na to zwrócić uwagę. Może nie są one super designerskie, ale ważne, że spełniają swoją role.
Sam z doświadczenia wiem, że wózkiem na małych kołach nigdzie bym nie dojechał. Mamy tzw. spacerówkę na miasto i nie ma mowy żebym wybrał się nią do lasu czy na drogę gruntową – koszmar. Wózkiem na dużych, pompowanych kołach byliśmy zarówno na plaży, jak i w górach. Chociaż nasz wózek (espiro enzo evo)  ma już 8 lat i wozi czwarte dziecko w rodzinie, jest niezastąpiony.

baby&travel

7. Rower biegowy – wszelkiego rodzaju pojazdy świetnie sprawdzają się podczas spaceru. Nasz 3-letni syn obecnie jest w stanie iść z nami na 1,5 h spaceru (weźcie na to poprawkę, bo tempo mamy raczej ślimacze). My idziemy a on jedzie, dzięki temu nie nudzi się. Czas mija mu zdecydowanie szybciej.

Rower biegowy wydaje mi się fajnym gadżetem, który przygotuje naszą pociechę do jazdy na tradycyjnym rowerze.

8. Rolety przeciwsłoneczne do auta – nic nadzwyczajnego, ale gdy dziecko zaczyna marudzić, że przeszkadza mu słońce i trzeba kombinować z pieluszką, kocem itp. to lepiej zainwestować parę groszy i kupić rolety przeciwsłoneczne do samochodu. Niby nic wielkiego, ale w słoneczne dni ułatwia podróże z dzieckiem.

9. Lusterko do auta – kupiliśmy je w tym miesiącu. Strzał w dziesiątkę! Gdy dziecko siedzi tyłem widać jak się zachowuje. Gdy nie mieliśmy tego gadżetu dla taty, to reagowaliśmy na każdy płacz dziecka spontanicznie i szybko. Teraz widzimy dziecko w lusterku i zanim zjedziemy, żeby skontrolować co się dzieje możemy na szybko wybadać sytuację z tyłu.

10. Inne – jest jeszcze wiele innych gadżetów, które przydają nam się przede wszystkim na wyjazdach. Korzystamy z nich rzadziej, dlatego nie będę się na ich temat rozpisywał: elektryczna niania, mały składany basen, słuchawki dla dzieci.

A czy Ty masz swoje ulubione gadżety dla taty? Podziel się nimi w komentarzu. Może Twoje doświadczenie, pomoże innym ojcom i ułatwi decyzję przy zakupie kolejnych gadżetów.

Z aktywnymi pozdrowieniami
Jakub

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *